Jak wygląda kobiecość? Czy można ukazać ją w kilogramach, rozmiarach albo kolorze? W dzisiejszych czasach “idealny wygląd” który obrazują nam media, jest jedną z tych rzeczy, które spędzają nam sen z powiek. Zastanówmy się jednak, co jeśli wykreowany przez owe media a więc i w dużej mierze nas samych, “idealny wygląd” , mija się z pojęciem kobiecości.

 

Czym jest kobiecość?

Według definicji to zespół cech fizyczno – umysłowych charakteryzujących kobietę. Opierając się na definicji, wiemy już, że kobiecość to nie tylko wygląd zewnętrzny, ale i to co znajduje się wewnątrz nas.

Jaki zespół cech wpisuje się w pojęcie kobiecości?

Tak naprawde, nie ma kompletnie żadnego wyznacznika. Identyfikacja kobiecości w każdej z nas przebiega w indywidualnie, już od najmłodszych lat. Uczymy się jej od otaczających nas osób, poszczególnych zachowań i zdarzeń. Dlatego też nie znajdziemy jednej, spójnej odpowiedzi na pytanie czym jest kobiecość.

Tak samo w przypadku wyglądu, również nie ma tu żadnego wzoru, jak powinna wyglądać prawdziwa kobieta. Coś co uważano za kobiece, oraz niezwykle seksownie w latach 60, dziś może być cechą odbieraną w kategorii kompleksów. Od czego to zależy? Głownym wyznacznikiem są media, którym ufamy bezgranicznie jeśli chodzi o strefe urody.

Kobiecość z punktu widzenia mediów społecznościowych

Czyli to co widzimy w kolorowych prasówkach, czy portalach takich jak Instagram bądź Facebook. W większości, na wszystkich z wyżej wymienionych, udostępniane są zdjęcia kobiet szczupłych, o długich nogach i włosach, oraz z wielkimi piersiami. Napompowane usta, doczepiane rzęsy I full make up, przyozdobiony retuszem w Photoshopie. Wisienką na torcie będzie filtr, wygładzający wszystkie pozostałe niedoskonałości. Tak właśnie wygląda cała ta kobiecość z punktu widzenia mediów.

Jeśli chodzi o cechy wewnętrzne kobiety, tu na szczęście mamy pełen dobrobyt. W przeciwieństwie do szablonowego wyglądu, tym lepiej jeśli kobieta jest inna, ma w sobie coś świeżego i oryginalnego.

(Nie)naturalna

Ostatnio przez świat “wyidealizowanych” kobiet prześlizgnęła się naturalność, początkując nową modę powierzchownego miłowania siebie takich jak nas natura stworzyła. Dlaczego powierzchowna? Ponieważ przez wiele lat mówiono nam jak wygląda piękna, idealna kobieta, oraz jakie cechy zewnętrzne decydują o tym czy jest kobieca. Na skutek tego, choć coraz częściej możemy przeczytać artykuł, o tym jak kochać nasze doskonałe niedoskonałości, dalej nie czujemy się pewnie w swojej skórze. Nic w tym dziwnego, gdy na okładce czasopisma dalej znajduję się zretuszowana, kobieta. Do tego nad jej idealną fryzurą i makijażem do zdjęć, pracuję cały sztab profesjonalistów. Ubiór zawsze modny, kolorowy, najczęściej i seksowny, przyciągający zazdrosny wzrok pożądania. I na nic zda się piękny tekst, gdy na samej okładce widzimy coś zupełnie przeciwnego. Dokładnie to samo tyczy się zdjęć udostępnianych na instagramie pod hasztagiem #natural który nijak się ma do ukazywanej “naturalności”.

Kobiecość na swój sposób

Kanon piękności zmienia się właściwie co chwilę. Wszystko to, co zostanie odpowiednio wypromowane, ma szansę zostać uznane za piękne, pożądane. Jak zaradzić temu zjawisku? Na ratunek prawdziwej kobiecości ruszyły akcje takie jak body positive. Główną ideą organizacji jest pokochanie swojego ciała, dokładnie takim jakie je otrzymaliśmy, nie zważając na żadne wypromowane cechy “piękna”. Kobiecość to przede wszystkim właśnie ta miłość do samej siebie, która sprawia, że czujemy się szczęśliwe. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.